Szkoła Podstawowa nr 7
im. Leona Kruczkowskiego w Olsztynie

Zamówienia

Dzwonki

  1. 7:30 – 8:15
  2. 8:20 – 9:05
  3. 9:15 – 10:00
  4. 10:10 – 10:55
  5. 11:05 – 11:50
  6. 12:05 – 12:50
  7. 13:05 – 13:50
  8. 14:00 – 14:45
  9. 14:50 – 15:35
  10. 15:40 – 16:25
SZKOŁA PRZYJAZNA OSOBOM NIEWIDOMYM
stat4u

„Derkacz” i ustna harmonijka.

Dodano 2 kwietnia 2019r. przez Beata Zimmermann
Liczba wyświetleń: 201

Do kształtowania właściwych postaw i relacji dziecka ważna jest obecność w jego życiu nie tylko rodziców, rodzeństwa, ciotek, wujków i sąsiadek, ale także babć i dziadków. W ten sposób uczymy dziecko słuchania, tolerancji, cierpliwości, dajemy przestrzeń na empatię i opiekuńczość. Dlatego tak ważny jest wypracowany stosunek do osób starszych.

Należy od najmłodszych już lat uświadamiać młodemu pokoleniu wartość jaką jest doświadczenie życia drugiego człowieka i jego historia. Człowieka, który gdy wspomina dawne czasy ma łzy w oczach. Człowieka, dla którego honor, dobre wychowanie, hart ducha i poświęcenie miały konkretny wymiar w życiu codziennym. To dzięki nim dowiadujemy się o smutkach i radościach czasów, które już minęły, czasów bez telewizorów, telefonów i tabletów.

Potrzebujemy siebie nawzajem. Pokolenia pokoleń, bo w każdym z nich ukryty jest inny skarb. Odkrywając go przed sobą wzbogacamy naszą codzienność.

Klasa Ia wraz z wychowawczynią kolejny już raz gościła na swoich zajęciach Seniorów z Domu Pomocy Społecznej „Kombatant”. Tym razem goście opowiadali o zabawach, zabawkach i grach z czasów ich dzieciństwa, a potem wszyscy wspólnie bawili się razem w nieznanego już dzisiaj chyba nikomu „Derkacza”, „Brudne ręce”, bierki, pchełki i kapsle, które bardzo przypadły do gustu chłopcom. Była też skakanka i guma. W trakcie zajęć dzieci obejrzały też prezentację na temat „starych” zabawek, a na niej: misie, porcelanowe i szmaciane lalki, rozciągające się plastikowe koty, skarbonki, bączki i oczywiście żołnierzyki. Tylko jednej z zabawek dzieci nie umiały nazwać- harmonijki ustnej.

Po prezentacji przyszedł czas na pracę plastyczną, własnoręcznie wykonaną zabawkę. Dziewczynki robiły szmaciane lalki, a chłopcy samoloty. Niestety, potem nie udało się już zapanować nad chłopakami, którzy trzymając w rękach samolociki wcielali się w pilotów podniebnych przestworzy. Zewsząd słychać było tylko ryki latających maszyn.

Nasze spotkanie dobiegło końca, zabawki wylądowały na korytarzowej tablicy, a my bogatsi o nowe doświadczenia dziękujemy paniom Magdzie i Nataszy za zorganizowanie spotkania i czekamy na następne.

Skip to content