Szkoła Podstawowa nr 7
im. Leona Kruczkowskiego w Olsztynie

Zamówienia

Dzwonki

  1. 7:30 – 8:15
  2. 8:20 – 9:05
  3. 9:15 – 10:00
  4. 10:10 – 10:55
  5. 11:05 – 11:50
  6. 12:05 – 12:50
  7. 13:05 – 13:50
  8. 14:00 – 14:45
  9. 14:50 – 15:35
  10. 15:40 – 16:25
SZKOŁA PRZYJAZNA OSOBOM NIEWIDOMYM
stat4u

Szkolne humory

DSC05104

  

usmiechnieta-buzka

 

Krzyk piszemy przez „rz”, bo mówimy „ryczeć’’.

Pitagoras pierwszy stwierdził, że dwa a dwa jest cztery i od tego czasu nikt w to nie wątpi.

Grzyby rosną w miejscach wilgotnych i dlatego mają zakończenie w formie parasola.

Biały węgiel,  to jest ten węgiel, który pokropiony wapnem, eksportowany jest za granicę, podczas gdy czarny pozostaje w kraju.

Pawiom samym od siebie rośnie piękna suknia z piór na całym ciele. Mojej mamie nie.

Nauczyciel zwraca się do Marka:

– Czy umiesz pływać?

– Oczywiście, proszę pana.

– A gdzie się nauczyłeś?

– W wodzie proszę pana.

… Miecio wrócił ze szkoły i pyta ojca:

– Tatusiu, kto wygrał bitwę pod Waterloo.

– Anglicy.

– A to pech! Znowu pan miał rację!

Nauczyciel pyta.

– Mirek w domu.

– Tak, leży.

– Zachorował?

– Nie,ale jutro jest klasówka, więc czeka na gorączkę.

Naiwny

Wciąż stawiają mi za przykład

Pracowitość pszczoły.

– Pewnie chcą, bym miód przynosił

W słoiku ze szkoły.

 

 

 

 

Odmieniec

Na lekcji gada,

na przerwie krzyczy

ale niemową

jest przy tablicy.

Dlaczego wczoraj nie byłeś Jasiu w szkole?

– Ząb mnie bolał.

– A dzisiaj nie boli?

– Nie wiem, proszę pana, został u dentysty.

 

 

 

 

 

Jasio mówi do mamy: – Mamusiu, chciałbym ci coś ofiarować pod choinkę.

– Nie trzeba, syneczku. Jeśli chcesz mi sprawić przyjemność, to popraw swoją jedynkę z matematyki.

– Za późno, mamusiu. Kupiłem ci już perfumy.

 

 

 

Jasiu  pyta kolegę:

– Co dostałeś na gwiazdkę? – Trąbkę.

– Mówiłeś, że dostaniesz lepsze prezenty!

– To super prezent! Dzięki niej zarabiam codziennie złotówkę!

– W jaki sposób? – Tata mi daje, żebym przestał trąbić!

Podczas klasówki nauczyciel mówi:
– Wydaje mi się, że słyszę jakieś głosy.
A jeden z uczniów:
– Mnie też, ale się leczę.        

 

 

 

Nauczyciel zwraca się do ucznia:
– Jasiu nie wiem, czy się nadajesz do szkoły, ale z pewnością powinieneś zagrać w Totolotka.
– A to czemu proszę pana?
– Bo na 49 pytań, dobrze odpowiedziałeś dokładnie na sześć.

Na lekcji języka polskiego nauczyciel pyta:
– Czym będzie wyraz „chętnie” w zdaniu – „Uczniowie chętnie wracają do szkoły po wakacjach”?
Zgłasza się Jasiu:
– Kłamstwem, proszę pana.

Szkoła jest jak szpital – zawsze są jakieś ciężkie przypadki.

 

Na lekcji języka polskiego dzieci poznają literki:
– Czy ktoś zna słówko na literkę „k”? – pyta nauczyciel.
Jasio podnosi rękę, a nauczyciel mówi:
– Ty Jasiu już lepiej nie, bo twoi rodzice jeszcze ciągle nie przyszli do szkoły za słówko na inną literkę …

Jasiu mówi do ojca:
– Tato, masz dzisiaj takie małe zebranie rodziców w szkole.
– Co masz na myśli, mówiąc „małe”?
– No, ja, ty, wychowawczyni i dyrektor…

Przychodzi Jasiu do szkoły i mówi:
– Czy ukarałaby mnie pani za to, czego nie zrobiłem?
Pani odpowiada:
– Oczywiście, że nie, Jasiu.
A Jaś z wielką ulgą:
– To dobrze, bo nie odrobiłem pracy domowej
.

Pani pyta Jasia:
– Czemu ściągałeś od kolegi?
– A skąd pani wie?
– Bo tak się rozpędziłeś, że ściągnąłeś imię i nazwisko!

Jasiu rysuję swojego tatę. Podchodzi do niego nauczycielka i pyta:
– Jasiu, dlaczego twój tata ma niebieskie włosy?
– Bo nie ma łysej kredki!

Tatusiu, czy Ocean Spokojny zawsze jest spokojny?
– Co za głupie pytanie? Czy nie możesz pytać się o coś mądrzejszego?
– Mogę. Kiedy umarło Morze Martwe?

klasa V B

Wycieczka do lasu

Dwie turystki jadą autem. Jedna z nich mówi:
– Widzisz ten las?
Na to druga odpowiada:
– Nie. Drzewa mi zasłaniają…

Wycieczka autokarem

W najwyższych górach, drogą nad przepaścią jedzie autokar z turystami.
– I co, boicie się? – pyta przewodniczka.
– Tak! – krzyczą pasażerowie.
– To proszę robić to, co kierowca!
– A co robi kierowca?
– Zamyka oczy.

Lekcja matematyki

Jasiu przychodzi do domu i mówi do mamy:

-Mamo dostałem w szkole 5

-Mama:  naprawdę,

-Tak, dwójkę z matematyki, dwójkę  historii i jedynkę z polskiego.

2+2+1=5

Przychodzi Jasiu do domu szczęśliwy i mówi:

-nauczyłem się liczyć do dziesięciu 2,3,4,5,6,7,8,9,10

Tata pyta:

Jasiu, a gdzie jedynka?

Jedynka jest w dzienniczku.

Magda

Toyo

Jasiu, dlaczego spóźniłeś się na lekcje?

– Chce pani wiedzieć .

– Tak.
– Bo jak szedłem do szkoły, to napadł mnie uzbrojony bandyta.
– O Boże, dziecko, czy nic ci się nie stało?
– Owszem, zabrał mi zeszyt z wypracowaniem.

 

 

 

 

Ola

Po świętach

Nauczyciel pyta ucznia:

– Kim chciałbyś być, Stasiu?

– Świętym Mikołajem.

– Dlaczego?- Bo bym pracował tylko jeden dzień w roku.

recepta2

Stoi Franek na ulicy i puka w latarnię. Podchodzi Jola i pyta:

– Dlaczego pukasz w latarnię?

– Bo chcę wejść.

– Ale tam nikogo nie ma.

– Jak to nie ma, jak się na górze świeci światło.

Mama pyta Marcela:

– Dlaczego nie bawisz się już z Piotrkiem?

– A czy ty byś chciała bawić się z kimś, kto bije i pluje?

– Nie!

– No właśnie, Piotrek też nie chce…

Nauczycielka w szkole do Jasia:

– Jasiu, podaj mi wyraz w liczbie mnogiej od słowa „dziecko”.

– Bliźnięta.

Halo, panie dyrektorze, mój syn nie może dzisiaj przyjść do szkoły.

– A kto mówi?

– Tu mówi mój ojciec.

 Dlaczego tak późno wróciłeś z podwórka?

Pyta mama.

– Bo bawiliśmy się w pociąg, który miał 2 godziny spóźnienia.

495-arachnofobia

„Toyo”

 

logo_wybory_samorzadu3

Przychodzi Jasiu ze szkoły i mówi:

– Tato, tato, jako jedyny odpowiedziałem na pytanie nauczyciela.

Tata na to:

– Brawo, synku!! A jakie to było pytanie??

Na to Jasiu:

– Kto nie odrobił pracy domowej?

Wiesz, mamo, Kazio wczoraj przyszedł brudny do szkoły i pani go wysłała do domu!

– I co pomogło?

– Tak, dzisiaj cała klasa przyszła brudna.

pająk2

Nauczyciel napisał w dzienniczku uczennicy:

– Pańska córka Zosia jest nieznośną gadułą.

Nazajutrz dziewczynka przyniosła dzienniczek z adnotacją

ojca:

– Zosia, to pestka, gdyby pan słyszał jej matkę…

– Jasiu! Umyj ręce przed wyjściem do szkoły!

– Dlaczego?  Przecież nie będę się zgłaszać .

uśmiech

NA MATEMATYCE:

– Krzysiu, co to jest kąt?

– Jest to najbardziej zakurzona część mojego pokoju!

NA RELIGII:

Ksiądz pyta na lekcji:

– Kto z was chce iść do nieba?

Wszyscy podnoszą rękę oprócz Michała.

–  A ty dlaczego nie chcesz?

–  Bo obiecałem mamie, że po lekcjach  wrócę do domu.

Co to jest dziedziczność? – pyta nauczyciel ucznia.

– Dziedziczność to jest wtedy, gdy uczeń dostaje dwóję za wypracowanie, które napisał jego ojciec.

„OLA”

Jasio stoi przed nauczycielem i płacze :
– Nie zasłużyłem na jedynkę !!!

– Masz rację, ale to jest najniższy stopień, jaki przewiduje regulamin!!!

biedr 2

 

Przychodzi Jasio do lekarza:
– Co ci dolega?
– Kuleję z matematyki panie doktorze.

„Pati”

pająk2

  • Linijka, kątomierz i cyrkiel to narządy matematyczne.
  • Starożytni liczyli na kalkulatorze, którego wtedy jeszcze nie znano.
  • Topologia to nauka o topolach.
  • Trójkąt równoramienny ma równe ramiona, jednak jeden z boków jest krótszy.
  • Prostokąt różni się od kwadratu tym, że raz jest wyższy, a raz szerszy.

obr 2

 

Nauczyciel języka polskiego pyta uczniów:
– Jak brzmi liczba mnoga do rzeczownika „niedziela”?
– Wakacje, proszę pani!

„Toyo”

ob 3

Nie rozumiem, jak jeden człowiek może robić tyle błędów?!
– dziwi się polonistka, oddając pracę domowa uczniowi.
– Wcale nie jeden – odpowiada uczeń. Pomagali mi mama i tata.

 

„Toyo”

ob 4

Na lekcji polskiego:
– Jasiu, powiedz nam, kiedy używamy wielkich liter?
– Kiedy mamy słaby wzrok!

„Toyo”

 

MATEAMA……………..TYK

matematycy

 

„Red”

Suchary o nauczycielach.

Mama pyta syna:

– Co przerabialiście dziś na chemii?

– Materiały wybuchowe.

– Nauczycielka zadała coś do domu?

– Nie zdążyła …

Pani od polskiego wywołuje Jasia do odpowiedzi:

– Jasiu podaj proszę dwa zaimki.

– Kto? Ja?!

– Brawo Jasiu, piątka!

Polonista zwraca się do swojej żony:

– Czy mnie kochasz, najdroższa?

– Oczywiście – odpowiada żona.

– Całym zdaniem, proszę!

Przed wizytacją w szkole nauczyciel ustala:

– Jak o coś zapytam, niech zgłaszają się wszyscy.

Ci, co wiedzą prawą ręką, ci co nie wiedzą lewą…

Kaja Palińska V b

Najlepsi nauczyciele na świecie:

1. Zapominają o zadaniu prac domowych, a jeśli pamiętają je zadać nigdy ich nie sprawdzają.
2. Wpisują do dziennika tylko bardzo dobre oceny.
3. Zapominają o kartkówkach i pracach klasowych.
4. Podczas sprawdzianów pozwalają korzystać z podręczników i Internetu.
5. Śmieją się z dowcipów uczniów, które nawet nie są śmieszne.
6. Nie prowadzą lekcji.
7. Nie dają minusa za nieprzygotowanie.
8. Jeśli mają zajęcia w sali komputerowej pozwalają grać na komputerach.
9. Na wychowawczej dają uczniom wolną rękę.

Szkoda, że w SP7 tacy belfrowie nie pracują !!!

Daria Kubska V b

Z kuchni uczniowskiej

Propozycja dla tych, którzy chcą być wiecznie młodzi.

Koktajl odmładzający

Składniki:

– jeden krwisto czerwony banan,,

– zielone, soczyste borówki ( opakowanie)

– dwa miliony pestek z dyni

– jeden nos zimowego bałwanka,

– jedna skarpeta cioci Gieni,

– jedna miętowa pasta do zębów,

– dwa pudełka kremu przeciw zmarszczkom,

– trzy łyżeczki zielonego cukru,

Przyrządy:

– wielki kocioł,

– dwu metrowa łyżka ,

– mikser,

– różowy nóż,

Sposób wykonania:

Krwisto czerwonego banana i zielone, soczyste borówki zmiksuj mikserem dodając dwa miliony pestek z dyni. Następnie dodaj, najlepiej czerwoną, skarpetę cioci Gieni i miętową pastę do zębów. Wszystko powinno być

w kolorze czarnym, jeżeli tak nie jest zostaw miksturę na miesiąc na półce. Po miesiącu stania mikstura będzie pokryta pleśniom, to bardzo dobrze. Potem pokrój nos zimowego bałwanka różowym nożem. Później wszystko dokładnie wymieszaj dwu metrową łyżką, dodając dwa pudełka kremu przeciw zmarszczkom. Teraz po raz pierwszy możesz spróbować swojej mikstury, jeżeli przed tym momentem to już robiłeś, to mikstura może nie zadziałać. Jeżeli chcesz możesz jeszcze dosłodzić swój koktajl zielonym cukrem. Napój rozlej do czterech szklanek i poczęstuj swoją rodzinę. To właśnie jest koktajl odmładzający.

Kaja Palińska z V b[/center]

Przed kim król musi zdjąć kapelusz?…………
Przed fryzjerem.

„Tojo”

Które koło samochodu najmniej zużywa się podczas jazdy?
Zapasowe.

„Tojo”

Po co idzie „Dres” do lasu?

– Po „Zio…mki”.

Julia Smolska kl. IV a

Nauczyciel historii.

Wpada zdenerwowany do pokoju nauczycielskiego i mówi:
– Ech, ta 6 A!!!!
Nie wytrzymam z tymi baranami!!!
Pytam ich, kto wziął Bastylię, a oni krzyczą, że to żaden z nich!
– Niech się Pan nie denerwuje – uspokaja inny nauczyciel,
– może to rzeczywiście ktoś z innej klasy?

„Kama”

Wycieczka szkolna w muzeum.

Zainteresowanie Jasia wzbudza tabliczka umieszczona obok mumii.
– Tutaj jest napisane 2466 PNE. Co to może znaczyć ?- pyta kolegę.
– To chyba rejestracja wozu, który potrącił tego nieboszczyka. 

„Red”

Kocia rodzina

SAMI SWOI

„Toyo”

   Zakupy

burak

Przyjaciółki na zakupach.

Rodzic przegląda dzienniczek ucznia-  Adasia

– Co to Adasiu znowu jedynka z historii?

– Niestety tato historia lubi się powtarzać.

Pani na lekcji języka polskiego pyta Jasia

– Jasiu podaj dwa zaimki osobowe.

– Kto? Ja?……..

– Bardzo dobrze Jasiu – szóstka.

cool-cartoon-7253352      2 x kliknij

Rozmawiają dwaj koledzy

– Gdzie spędziłeś ferie?

– Pierwszy tydzień na nartach.

– Drugi tydzień w gipsie.

ŻART PANI ZIMY….4 .03.2015 r

kot

„Red”

Pani w szkole pyta Jasia:

– Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid?
– Nie wiem…….   A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek?
– Nie wiem – odpowiada zdziwiona nauczycielka.
– To co mnie pani swoją bandą straszy?

Nauczycielka na lekcji pyta:

– Kowalski, dlaczego nie masz w zeszycie wczorajszego tematu lekcji?
– Bo to nowy zeszyt
– A gdzie stary?
– Mój stary ……………w robocie.

nauka

„Kuba”

W kawiarni:

– Poproszę jeszcze jedną kostkę cukru.

– Ale wzięła Pani już 10 kostek.

– Owszem, ale wszystkie się rozpuściły!!!!!!!

HANIA PTASIK V B

Kowalski dzwoni:

– Halo! Towarzystwo ochrony zwierząt?
– Tak, słucham.
– Na drzewie siedzi listonosz i drażni mojego psa…

W sklepie zoologicznym klientka pyta:

– Mają państwo sweterki dla psów?
– Tak, oczywiście mamy.
– To poproszę czerwony.
– Dobrze, ale proszę przyprowadzić psa do przymiarki.
– Nie mogę…………to ma być niespodzianka.

Lekcja matematyki:

– Nauczyciel pyta.- Jasiu…
– Jak podzielić cztery jabłka między pięć osób?
– Ugotować kompot.

– Odpowiada chłopiec.

„Red”

Skip to content